10 rzeczy, które możesz zrobić w Tajlandii, ale nie musisz!

– wyliczanka subiektywna by Gastropoznaniak

Szukając inspiracji do kolejnej podróży oglądałem swoje zdjęcia z Tajlandii. Natchnęło mnie na stworzenie listy pomysłów, które możecie wykorzystać wybierając się do kraju uśmiechu. Tajlandia jest jednym z najlepszych kierunków na rozpoczęcie swojej przygody z Azją południowo-wschodnią. Poniżej znajdziecie moją subiektywną listę rzeczy, które warto zrobić planując odwiedziny w tym kraju. Zapraszam do czytania i oglądania zdjęć!

1. Odwiedzić buddyjską świątynie

Mimo że odwiedziłem ich już setki, to za każdym razem robią na mnie ogromne wrażenie. Pamiętam jak pierwszy raz odwiedziłem jedną z nich w Seulu i do tej pory pamiętam jej każdy szczegół, a porównując je do tajskich wypadała bardzo biednie. Pierwsze spotkanie z takim miejscem zawsze zapada w pamięć. Ja szczególnie polecam te na północy kraju np. w Chiang Mai albo Chiang Rai.

2. Podróżować tajską koleją

Masz już dość spóźniających się pociągów PKP? Z Warszawy do Poznania w 3 godziny?! Bilety drogie? Zapraszam na przejażdżkę tajską koleją, gdzie rozkład jazdy jest dość umowny, średni czas przejazdu z punktu A to punktu B jest delikatnie mówiąc ŚREDNI. Chociaż bilety tanie, bo dosłownie kosztują grosze. To wszystko nie psuje jednak świetnej przygody z tajskimi liniami kolejowymi. Przejazd pociągiem dostarczy wielu pozytywnych emocji oraz pozwoli cieszyć się pięknymi widokami za oknem (oknem w przenośni, bo okien raczej nie ma). Dla sceptyków polecam trasę Bangkok -> Ayutthaya , a dla fanów ciekawych wrażeń całodzienną podróż z Bangkoku do Chiang Mai.

3. Zobaczyć Bangkok nocą

Miasto, które pokazuje nocą swoje inne oblicze. Za dnia dość spokojne, skupione na pracy, im później tym bardziej widać przygotowania do wieczoru. Na ulice wyjeżdżają uliczni sprzedawcy, zapełniają się bary, restauracja powstają dosłownie znikąd no i co najważniejsze rozświetlają się NEONY! To oznacza, że zaczyna się życie nocne i każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. No cóż nie od dzisiaj mówi się o tym miejscu Miasto Rozpusty, interpretujcie jak chcecie 😉 One Night In Bangkok?

4. Zjeść świeże owoce i wypić naturalne soki

Kto raz spróbuje mango w Tajlandii ten do końca życie będzie pamiętał jego smak! Zgadzam się w 100% z tym stwierdzeniem i dołożył bym do niego jeszcze kilka innych owoców takich jak liczi, mangostan, ananas, młody kokos albo marakuja. Do tego soki ze świeżego granata albo pomarańczy i jesteśmy w owocowym niebie.  

5. Przejechać się tuktukiem

Dla mnie nie jest to duża frajda, natomiast dla osób, które po raz pierwszy mają styczność z tym środkiem transportu może dostarczyć sporo funu. Zatłoczone ulice, przeciskanie się między alejkami, jazda pod prąd to wszystko w cenie! Przed przejazdem warto się potargować.

6. Zaopiekować się słoniami w sanktuarium

Jedno z najpiękniejszych przeżyć w moim życiu. Cały dzień z tymi pięknymi zwierzętami to jedna na najfajniejszych atrakcji jakie można sobie zafundować! Karmienie, wyprowadzanie, kąpiel w błocie a potem w rzece i dzień staje się piękniejszy. Ja swoją wycieczkę zorganizowałem przez Chiang Mai Elephant Sanctuary Jungle, które praktycznie cały dochód przeznacza na opiekę nad słoniami. Pamiętajcie, aby wybrać dobre miejsce, które FAKTYCZNIE dba o zwierzęta i NIE POZWALA NA NICH JEŹDZIĆ! Lepiej zapłacić więcej i mieć poczucie, że zrobiło się COŚ DOBREGO. Jeżeli potrzebujecie więcej info to mogę napisać o tym więcej, dajcie znać w komentarzu.

7. Popłynąć tradycyjną tajską łodzią

Jest to jeden z symboli tego kraju i znajdziecie go praktycznie w każdej broszurze turystycznej. Piękne drewniane łodzie, udekorowane kwiatami i kolorowymi szarfami z przodu robią wrażenie! Nie dość, że są piękne to i do tego bardzo szybkie co daje dodatkową frajdę z przejażdżki. Można popłynąć na niej do następnego punku z tej wyliczanki.

8. Wychillować się na jednej z rajskich plaż

Tajlandia słynie z pięknych plaż, i jadąc do tego kraju warto zaplanować wizytę na jednej z „rajskich” plaż. Możecie się trochę zdziwić, bo nie wyglądają one jak na zdjęciach celebrytów z INSTAGRAMA. Są raczej zatłoczone i niestety bywa, że trochę zaśmiecone. Nie zmienia to faktu, że nadal są niebywale piękne! Ja wybrałem się na Railay Beach i zdecydowanie tego nie żałuje! Słońce, piękne widoki, drobny piasek, sok z młodego kokosa i czego więcej chcieć?

9. Poimprezować na jednej z wysp

Nie od dzisiaj wiadomo, że Tajowie potrafią nieźle imprezować! Darmowe drinki, pokazy z ogniem, neony, limbo party, fajerwerki, baseny i wszystko inne o czym może tylko pomyśleć każdy wytrawny imprezowicz. Opcji jest wiele min. Koh Phangan znany na całym świecie z full moon party, Koh Samui czy wybrane przeze mnie Koh Phi Phi. Noce na tych wyspach są szalone, trwają do samego rana i trzeba się z tym liczyć Pamiętajcie, że przed ostrym MELO obowiązkowo musicie zaopatrzyć się w „party bucket” (imprezowe wiaderko), czyli tajskie drinki bazujące głównie na tajskich alkoholach serwowane w plastikowych wiadrach. Kac po tym murowany! Ważne jednak, aby nie skończyło się Kac Vegasem Bangkok jak ten przemiły dżentelmen.

10. Jeść streetfood! I nie tylko!

O Tajlandii mawia się, że jest stolicą streetfoodu, a ja się z tym kompletnie zgadzam! Chociaż ja nawet jest bardziej skłonny powiedzieć samego „foodu”. Luksusowe i zwykłe restauracje,  bary, kawiarnie, stragany z owocami, garkuchnie, małe stoiska gastronomiczne, uliczne grille są dosłownie WSZĘDZIE! Każdy amator dobrego jedzenia znajdzie tutaj coś dla siebie. O tajskim jedzeniu można napisać osobny wpis i na pewno to zrobię! Na szybko polecam odwiedzić dzielnicę China Town w Bangkoku,  JJ Market Bangkok oraz północ kraju, a dokładnie miasto Chiang Mai. Tam jedzenie było tak pyszne, że aż łezka w oku się kreci!

A Wy mieliście okazję odwiedzić Tajlandię? Jakie są wasze „top” rzeczy do zrobienia? Dajcie znać w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *