Gastrofashion w dobie koronawirusa by Gastropoznaniak

Dekorowanie talerza „kwiatkiem” wyciosanym z marchewki? Układanie wszystkiego do „ringa”? dekonstrukcje klasycznych dań? To wszystko już było! No ale prawdziwa moda to przecież UBRANIA czyż nie? Ubrania tworzone przez RESTAURACJE!


Trendy w gastronomii tworzą się na naszych oczach, równie szybko się zmieniają. Niestety kolejne wielkie zmiany zostały wymuszone na naszej rodzimej i światowej gastronomii przez koronowirusa! Nikt tego nie chciał, ale rzeczywistość nie pozostawia złudzeń. Dostosuj się, albo GIŃ! Wielu restauratorów postawiło na serwowanie swoich dań na wynos oraz w dowozie własnym i poprzez popularne portale i aplikacje jedzeniowe. Wielka chwała im za to! Niektórzy jednak w swojej kreatywności i woli przetrwania poszli o krok dalej! Dlatego  postanowiłem o nich napisać.

Black is the new black z Whiskey in the Jar

Czarny to zdecydowanie kolor dominujący w identyfikacji wizualnej tej ROCKOWEJ restauracji! Głośna muzyka, wypasione Harleye, ogień, dobry Burbon no i przepyszne jedzenie w mocno AMERYKAŃSKIM stylu. Czemu o tym pisze, skoro to artykuł o „modzie”? Bo właśnie ten kolor i te motywy zdobią gastronomiczną kolekcję ciuchów sygnowanych marką WHISKEY IN THE JAR! Kupując ciuchy z ich sklepu (link tutaj) wspierasz bezpośrednio ich działalność gastronomiczną i CHARYTATYWNĄ. Wspominam też o tym, bo zawsze, gdy dzieje się coś niedobrego rodzina MITSURO (w tym Whiskey in the Jar) zawsze jest pierwsza do niesienia pomocy! Mimo, że koronawirus mocno uderzył w restauracje to Whiskey CODZIENNIE dostarcza naszym dzielnym medykom jedzenie. Sami mają ostatnio niewiele, ale dają od siebie mnóstwo DOBROCI! Czy nie warto czasem zamówić pysznego burgera, albo grillowanych na ogniu żeberek BBQ żeby wspierać takich ludzi? Jeśli nadal Was nie przekonałem to przeczytajcie moją recenzję pod tym linkiem!

Dołącz do koreańskiej mafii jedzeniowej z Min’s Table

Japońska Yakuza? Włoska Camorra? Chińskie Triady? Rosyjska Sołncewska Brać? Kolumbijski Kartel z Cali? Polski Pruszków? Nic z tych rzeczy! To nasz „JEŻYCKI” gang pod szyldem bibimbapu! Jeśli spotkasz na mieście ziomeczów albo stare w bluzach z napisem „bibimbap mafia”, spokojnie nie chowaj swojego nowego AJFONA 11PRO do kiejdy. Nie musisz  się bać! Jedyne co mogą Ci zrobić to wskazać gdzie zjesz jedną z najlepszych kuchni koreańskich w Poznaniu. Czemu o tym wszystkim piszę? Bo Min’s Table jest kolejnym lokalem, który postanowił wypuścić swoją małą kolekcje. Do wyboru bluza sygnowana „mafijnym” wpisem i koszulki. Jeśli chcecie siać gastronomiczny postrach na dzielni to sprawdzajcie link do sklepu. Nie byłbym sobą, gdybym nie napisał co zjesz przy wspólnym stole MIN! Link do mojej recenzji znajdziesz tutaj.

Załóż koronę z Ministerstwem Browaru

Mawia się, że potrzeba (tutaj bardziej sytuacja) matką wynalazku i to właśnie udowadnia Ministerstwo Browaru! Znany z kraftowego piwa oraz z ulicznego jedzenia pub przenosi się do garażu i zamienia się w UWAGA manufakturę UBRAŃ! Kolekcja bo chyba inaczej tego nazwać nie można, sygnowana jest specyficzną koroną. Do wyboru koszulki oraz bluzy w różnych kolorach zarówno w wersji damskiej i męskiej. Z takim wdziankiem zrobicie wrażenia na niejednym PIWOSZU, Coś czuje, że na festiwalach piwnych będziecie bardziej rozchwytywani niż Kelly Family w latach 90. Chcecie się poczuć jak prawdziwa gwiazda rzemieślniczego piwa? Sprawdzajcie sklep ministra pod tym linkiem.  

Zostań Pasiziomkiem z Pasibusem

Pasibus to przykład „polish dream” ! Od food trucka z burgerami po jedną z największych i najsmaczniejszych sieci burgerowni w Polsce! Swoich pracowników nazywają  PASIZIOMKAMI a klientów PASIBRZUCHAMI i właśnie taką „kolekcje” możecie u nich nabyć. Do wyboru koszulki, czapeczki, kubki i workoplecaki. Warto tutaj nadmienić, że PASIBUS wielokrotnie angażował się w wiele akcji społecznych np. w licytacje WOŚP (miałem przyjemność informować Was o tym), a teraz dostarcza posiłki dla seniorów oraz dla personelu medycznego. Chcecie pomóc PASIKOWI w przetrwaniu tych trudnych czasów, to wbijajcie do sklepu pod tym linkiem. Pamiętajcie dobro powraca! Teraz już wiecie, że Pasiziomkiem może zostać każdy! No, a że dobrze zjecie u tej ekipy możecie przeczytać tutaj.

Wychodź na miasto z Jemsushi Poznań

Czasem proste rozwiązania bywają najlepsze. Jem Sushi podchodzi do temu bardzo pragmatycznie i idealnie wpasowuje się w dzisiejszą „modę”! O co chodzi? Zamawiając sushi z tego miejsca może domówić sobie MASECZKI wielokrotnego użytku za symboliczną DYCHĘ! Obowiązek zakrywania twarzy ma teraz każdy, to czemu by się nie zaopatrzyć w okrycie twarzy właśnie w jednym z lokali gastronomicznych? Przyjemne z pożytecznym i do tego w towarzystwie jednego z najlepszych sushi w Poznaniu, o którym pisałem właśnie tutaj!

Ja w maseczce od Jem Sushi Poznań

Kopnij #COVID19 w … z UNO!

Kawiarnie oraz usługi dostarczane dla gastronomii, też nie mają w dzisiejszych czasach łatwo. Jednak nie każdy się poddał, a niektórzy wręcz wytoczyli ciężki kaliber na walkę o przetrwanie. Jedną z takich firm jest UNO espresso zajmująca się szeroko pojętą kawą (dostawa kaw i herbat, palarnia  kawy, serwis, szkolenia) oraz mocno związana jest kultową śniadaniownią UNO na poznańskich Jeżycach. Biorą udział w zbiórce w ramach akcji #stanwyjatkowy organizowanej przez portal polakpotrafi.pl Zbierają tam na kontynuacje swojej działalności, ale przede wszystkim na utrzymanie miejsc pracy. Dodam tylko nieskromnie, że mam ogromną przyjemność być AMBASADOREM tej akcji, a więcej o tym tutaj. Zapytacie gdzie w tym wszystkim FASHION?! Już śpieszę z wyjaśnieniem! Uno pomimo udziału w zbiórce wypuściło swoją koszulę pod hasłem „Drink coffee, kick COVID”! Kupując kopniakową koszulkę wspieracie działalność tego miejsca no i oczywiście będziecie wyglądali jak rasowy „jeż”. Już czujecie te zazdrosne spojrzenia samozwańczych baristów? Bo ja tak! Jeśli chcecie sprawić sobie taką elegancką koszulkę to możecie sprawić sobie ją tutaj. Natomiast jeżeli macie ochotę poczytać o wspaniałych śniadaniach w UNO to zapraszam do mojego wpisu.

Zanim wyleje się na mnie „fala konstruktywnej krytyki” dodam, że żadna z wyżej wymienionych firm nie wiedziała o powstaniu tego wpisu (zapytałem tylko o możliwość wykorzystania zdjęć). Tym tekstem chciałem podtrzymać na duchu lokalną gastronomię oraz zainspirować innych do wspierania GASTRO w trochę inny niż tradycyjny sposób. Co myślicie o takiej formie działalności lokali gastronomicznych? Znajcie jeszcze inne miejsca z Poznania i okolic robiące własne ciuchy? Dajcie znać w komentarzu pod tym wpisem no i przede wszystkim nie dajcie upaść swoim ulubionym restauracjom!

4 komentarze

  1. No i właśnie po to powstał ten artykuł 🙂 pozdrawiam serdecznie! I ogromne dzięki za komentarz!

  2. Najbardziej barwny kolor to oczywiście Czarny 🙂 Świetna koncepcja wszystkich wymienionych lokali i mam nadzieję że będzie ich tylko przybywać, czekam na „katany” od Yattai !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *