Momo love at first bite (aktualizacja) – Gastropoznaniak

Wyszło słońce🌞, a mi przypomina się mój urodzinowy🎂 obiad spędzony na tarasie @momoloveatfirstbite .


Co to dużo pisać…✒ Nie mogłem wybrać LEPSZEGO👌 miejsca na urodzinowy🎂 obiad! @momoloveatfirstbite utwierdziło mnie w przekonaniu, że to jedna z NAJLEPSZYCH😍 restauracji w Poznaniu.

Przystawka w postaci marynowany tuńczyka🐟, to istna PETARDA🎆! Tak świeżej, przemyślanej, pięknej i PYSZNEJ😋 przystawki nie jadłem już dawno.

Zwieńczeniem urodzinowej uczty był widoczny na zdjęciu SEAFOOD TADŻIN z pitą oraz  cytrynowym🍋 kuskusem (dla 2 osób – 92 PLN). To co w MOMO najlepsze, czyli ŚWIEŻE owoce morza zrobione IDEALNIE👌. Kalmary🦑 ani trochę gumowate, krewetki🦐 zrobione w PUNKT podobnie jak i ośmiornice🐙. Sos „tażinowy” również rewelacyjny i doskonale łączy się z owocami morza😊. Czuć w nim orientalną nutę w postaci przypraw korzennych, oliwek i kolendry. Na pochwałę zasługuje też PITA🥙, którą z DZIKĄ🐗 przyjemnością maczałem w żółtku jajka🍳 pomieszanego z sosem na bazie pomidorów🍅

Fajnie wrócić do takiego miejsca i wyjść z niego TAK zadowolonym😁! Nie może być inaczej, dla MOMO okrągłe i w pełni zasłużone 10/10🎯.

NOTE TO MYSELF: Morska uczta.

Recenzja napisana 18 września 2018

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *