Taj India – Gastropoznaniak

BOMBA💣, GLEBA⬇ I POZAMIATANE🚮! Za każdym razem gdy wychodzę z restauracji TAJINDIA, to czuje się jak Krzysztof Rutkowski (kwadratowa głowa◼😎) po udanej akcji.


Zaglądając do menu można się lekko PRZERAZIĆ😱, ponieważ znajduje się w nim GRUBO ponad 100 pozycji. Jednak z pomocą pani kelnerki💁 można dokonać DOBREGO wyboru.

Na przystawkę chlebki🍞 z HINDUSKIM SEREM (12 PLN) oraz maślane NAAN (6 PLN) w towarzystwie 3 GENIALNYCH SOSÓW (miętowy, super ostry i z tamaryndowca). Oba placki gorące, niebywale SMACZNE i IDEALANIE łączące się z każdym rodzaju sosu.

Na drugie danie FISH🐟 JALAFREZI (30 PLN), czyli ryba w sosie słodko-kwaśnym z papryką i cebulą oraz LAMB 🐑JACKMI (37PLN) – jagnięcina z sosem jogurtowo-szafranowym. Sos w daniu mięsnym to jeden z tych, które nadają się do spożycia bez niczego😍. Natomiast DOSKONALE👌 przyrządzony baran jest bonusem do tego GĘSTEGO, KREMOWEGO i PEŁNEGO SMAKU sosu. Fish Jalafrezi POWALIŁA amatora ryb NA ŁOPATKI😋😍. Tak DELIKATNYCH, AROMATYCZNIE przyprawionych kawałków ryby nie jadłem chyba nigdy👏. Postanowiłem zapytać kelnerki w czym tkwi sekret tak WYBORNEGO dania😞. Odpowiedziała mi, że to TAJEMNICA szefa kuchni, a jedyne co może mi zdradzić to sposób przyrządzania. NIEZWYKŁOŚĆ polega tutaj na pieczeniu tej ryby w specjalnym piecu! No i oczywiście należy tutaj wspomnieć o ŚWIETNIE zrobionym ryżu🍚 basmati, który jest sypki i pachnący.

Czasami z zachwytu BRAKUJE SŁÓW😰 i to właśnie dzisiaj się stało…TAJINDIA to dla mnie najlepsza orientalna👳 restauracja w Poznaniu, dlatego daję po raz pierwszy 🔥10/10🔥.

NOTE TO MYSELF: Cytując mojego „ulubieńca” – KOZAK!

GASTRORADA: Porcje są bardzo duże i starczą na 2 dni kulinarnej rozkoszy.

Recenzja napisana 5 września 2016

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *