Thai Fast Wok – Gastropoznaniak

Czy smakowało mi jedzenie w FASTWOK? Cytując klasyka polskich internetów: „no tak średnio bym powiedział, tak średnio…”😦


Zaczynając od przystawki, która okazała się finansowym GWOŹDZIEM DO TRUMNY📍💀 (14 PLN). Spring rollsy zdecydowanie nie warte swojej ceny👎. Małe, dość PRZECIĘTNE w smaku i ta „sałatka”🌱 pasująca jak PIERNIK DO WIATRAKA😐. Do tego oczywiście sos słodkie chili, zapewne od wiodącej marki produktów orientalnych😧.

Na drugie danie zapowiadający się OBIECUJĄCO makaron🍛 YAKI SOBA (22 PLN) z wołowiną🐂, krewetkami🍤 i sosem sojowym. Porcja makaronu, ale samego makaronu🍲, dosyć SOLIDNA, natomiast mięsa oraz krewetek można ze ŚWIECĄ SZUKAĆ🔬. Warzyw też tyle co KOT NAPŁAKAŁ😿. Jeśli chodzi o smak to nic NADZWYCZAJNEGO😔, a dokładniej mówiąc TOTALNA ŚREDNIAWKA. TAJSKIE ZIELONE CURRY (24 PLN) niestety wzbudziło podobne odczucia😑. Sos zdecydowanie za mocno kokosowy, a zielonego curry PRAWIE NIE CZUĆ. Szczerze mówiąc bardziej przypominało to zupę kokosową z krewetkami niż tajskie curry😒. WIEM, WIEM to danie w oryginale jest dość płynne💧, ale na pewno nie aż tak. Na pocieszenie muszę dodać, że skorupiaków🍤 było SPORO💪 i zostały całkiem FAJNIE przyrządzone. No i znowu ta SAŁATKA🌱, która i z tym daniem pasuje jak WÓŁ🐃 DO KARETY🚑.

Z matematyki nigdy nie byłem ORŁEM🐦, ale jeżeli wszystko jest średnie to i ocena też średnia. 5/10 w pełni oddaje moje odczucia po wyjściu z tej knajpy

NOTE TO MYSELF: Średniość nad średniościami i wszystko średniość.

GASTRORADA: Jeżeli na sajgonki, to na pewno nie tam.

Recenzja napisana 8 września 2016

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *